logo

Mieszkanie na wynajem – część 1 – stan zastany

Projekt mieszkania na wynajem - część 1 - stan zastany

           Jest druga połowa 2017 roku, trwa boom na rynku nieruchomości. Ceny mieszkań nie chcą spadać, każdy kto może kupuje mieszkanie (na kredyt lub za gotówkę). Kupno mieszkania pod wynajem to świetna inwestycja – rozpływają się eksperci – nakręcając ten trend jeszcze bardziej.

          Mój Klient również idąc za tym pomysłem zadzwonił do mnie z prośbą o spotkanie w mieszkaniu z rynku wtórnego, które zamierzał kupić. „Rozejrzy się pani, powie mi czy coś z tego strupa da się zrobić, a ja idąc za pani radą kupię i wyremontuję”.

Nic prostszego – prawda! Kupili, wyremontowali i żyli długo i szczęśliwie i było im zielono… czy wspomniałam że był to rynek wtórny?!!!

          Kupując takie mieszkanie należy zwrócić uwagę jeszcze przed zakupem na kilka spraw, a i będąc dumnym posiadaczem kluczy i aktu notarialnego, już w trakcie sprzątania po poprzednich właścicielach, czy samego remontu, niespodzianki są na porządku dziennym.

Mieszkanie było do kapitalnego remontu i uprzedzając uwagi oszczędnych – home staging nie uratowałby tego mieszkania przed remontem. Pomalowanie płytek, umycie podłóg, wystylizowanie i profesjonalna sesja zdjęciowa - też nie.

Sami zresztą zobaczcie…

inwentaryzacja

Niespodzianki na jakie natknęliśmy się po zakupie to między innymi:

  • instalacje wod-kan wychodzące ze ściany z sąsiadem i kilkanaście centymetrów dalej znikające w tej samej ścianie. Niby nic i nie robiąc dramatu można potraktować taką rurkę jak reling, tylko co zrobić jeżeli wychodzi ona w pomieszczeniu, które w momencie zakupu było kuchnią, a zgodnie z projektem miało zamienić się w sypialnię? Potrzebujesz uchwytu nad łóżkiem? Mój Klient nie potrzebował, więc trzeba było znaleźć właściciela rurki i negocjować...
  • tynk odpadający dużymi płatami, zwłaszcza na ścianach zewnętrznych – mieszkanie było na ostatniej kondygnacji – budynek ocieplono krótko przed zakupem tego lokum. Prawdopodobnie ściany przemarzały, a poprzedni właściciel (starsza pani) oszczędzał na ogrzewaniu;

 

  • podobnie z sufitami, które nosiły ślady nacieków z dachu i pękających tynków;
  • piękny parkiet, pomalowany farbą lamperyjną w kolorze widocznym na zdjęciach. Położony został w latach 50-tych (w czasie budowy tego budynku). I jak to było ówcześnie w zwyczaju – przyklejony do wylewki za pomocą „subitu” (jego szkodliwy wpływ zmusił Inwestora do zerwania i wymiany parkietu).

Zapraszam do kolejnego wpisu - w którym przeczytacie o wymogach jakie miał spełnić projekt...

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!