logo

NIEstandardowy projekt mieszkania na wynajem

NIEstandardowy projekt mieszkania na wynajem

25 maja 2020 r.

           Jest druga połowa 2017 roku, trwa boom na rynku nieruchomości. Ceny mieszkań nie chcą spadać, każdy kto może kupuje mieszkanie (na kredyt lub za gotówkę). Kupno mieszkania pod wynajem to świetna inwestycja – rozpływają się eksperci – nakręcając ten trend jeszcze bardziej.

          Mój Klient również idąc za tym pomysłem zadzwonił do mnie z prośbą o spotkanie w mieszkaniu z rynku wtórnego, które zamierzał kupić. „Rozejrzy się pani, powie mi czy coś z tego strupa da się zrobić, a ja idąc za pani radą kupię i wyremontuję”.

Nic prostszego – prawda! Kupili, wyremontowali i żyli długo i szczęśliwie i było im zielono… czy wspomniałam że był to rynek wtórny?!!!

          Kupując takie mieszkanie należy zwrócić uwagę jeszcze przed zakupem na kilka spraw, a i będąc dumnym posiadaczem kluczy i aktu notarialnego, już w trakcie sprzątania po poprzednich właścicielach, czy samego remontu, niespodzianki są na porządku dziennym.

Mieszkanie było do kapitalnego remontu i uprzedzając uwagi oszczędnych – home staging nie uratowałby tego mieszkania przed remontem. Pomalowanie płytek, umycie podłóg, wystylizowanie i profesjonalna sesja zdjęciowa - też nie.

Sami zresztą zobaczcie…

Niespodzianki na jakie natknęliśmy się po zakupie to między innymi:

  • instalacje wod-kan wychodzące ze ściany z sąsiadem i kilkanaście centymetrów dalej znikające w tej samej ścianie. Niby nic i nie robiąc dramatu można potraktować taką rurkę jak reling, tylko co zrobić jeżeli wychodzi ona w pomieszczeniu, które w momencie zakupu było kuchnią, a zgodnie z projektem miało zamienić się w sypialnię? Potrzebujesz uchwytu nad łóżkiem? Mój Klient nie potrzebował, więc trzeba było znaleźć właściciela rurki i negocjować...

  • tynk odpadający dużymi płatami, zwłaszcza na ścianach zewnętrznych – mieszkanie było na ostatniej kondygnacji – budynek ocieplono krótko przed zakupem tego lokum. Prawdopodobnie ściany przemarzały, a poprzedni właściciel (starsza pani) oszczędzał na ogrzewaniu;

  • podobnie z sufitami, które nosiły ślady nacieków z dachu i pękających tynków;

  • piękny parkiet, pomalowany farbą lamperyjną w kolorze widocznym na zdjęciach. Położony został w latach 50-tych (w czasie budowy tego budynku). I jak to było ówcześnie w zwyczaju – przyklejony do wylewki za pomocą „subitu”, który poza tym że był produktem ubocznym przemysłu (wykorzystywanym w budownictwie), to niestety jest też rakotwórczy, wymaga więc zerwania i wymiany;

          W czasie kiedy Pan Inwestor negocjował z sąsiadami i administracją budynku, uzyskując zgody i formalizując umowy z dostawcami mediów, rozpoczęliśmy prace nad projektem.

Podstawowym założeniem było wykonanie projektu mieszkania przeznaczonego pod wynajem długoterminowy - dla osoby wynajmującej w pojedynkę lub dla bezdzietnej pary.

Mając wiedzę dla kogo projektujemy, można było przystąpić do wykonania wstępnych koncepcji aranżacji pomieszczeń.

        Ustalony z Klientem „program” mieszkania obejmował:

  • przedpokój z dużymi pojemnymi szafami (nie tylko w mieszkaniu do wynajęcia jest to bardzo ważne miejsce);

  • otwarty na kuchnię salon z miejscem do jedzenia;

  • gabinet dostępny z przedpokoju (w wydzielonym osobno do pracy pomieszczeniu);

  • zaciszną sypialnię, najlepiej z pojemną szafą;

  • łazienkę, która pomieści umywalkę z szafką, kabinę prysznicową, toaletę i pralkę (ta ostatnia znalazła miejsce we wnęce dostępnej z przedpokoju).

Przyznaję - ilość funkcji do zaprojektowania była wyzwaniem dla mieszkania o metrażu 46 m2.

Udało się to osiągnąć przełamując standardowy sposób myślenia o aranżacji mieszkania:

  1. przedpokój jest osią komunikacyjną, ale nie było potrzeby, aby wszystkie pomieszczenia były dostępne właśnie z niego. Do sypialni wchodzimy z przestrzeni otwartej salonu i kuchni (a punkt 2. wyjaśnia co zyskaliśmy za pomocą tego rozwiązania);

  2. dawny korytarzyk prowadzący z przedpokoju do kuchni zamieniony został we wnękę na pralkę i bojler z niewielką przestrzenią gospodarczą. To 1,5m2 które wcześniej pełniło tylko funkcję komunikacyjną;

  3. kuchnia przeniesiona do salonu – zwolniła miejsce pod sypialnię, która miała idealne wymiary na ten cel;

  4. niewielkie wymiały łazienki zostały skorygowane poprzez „zabranie” przestrzeni pod kabinę prysznicową właśnie z sypialni;

  5. w sypialni wnęka powstała po odjęciu kabiny prysznicowej utworzyła miejsce, w którym zmieściła się wygodna szafa garderobiana.

Po ustaleniach, co i gdzie się znajdzie, przyszła pora na wybranie stylu i kolorystyki mieszkania. Szukając informacji jak urządzić mieszkanie pod wynajem znajdziemy sporą ilość porad, które w dużym uproszczeniu sprowadzają się do stworzenia przestrzeni: jasnej, neutralnej, pozbawionej charakterystycznych cech, tak aby mógł w niej zamieszkać każdy. Jednak jeżeli chcemy naszą ofertę skierować do klienta o zasobniejszym portfelu to musi się ona wyróżnić, neutralność w takim wypadku się nie sprawdzi!

Tym co wyróżniło tę ofertę spośród innych były:

  1. zastosowane materiały, takie jak: cegła, drewno, gres, większość ścian i mebli jest biała, a – sama „baza” kolorystyczna neutralna;

  2. dodatki (przeważa kolor niebieski), które dobrze kontrastują z kolorem ścian, mebli i podłóg;

  3. jakość materiałów wykończeniowych – tani wybór to często droższe rozwiązanie, dlatego średnia półka cenowa to często optymalne rozwiązanie;

  4. otwarcie przestrzeni dziennej – salon, kuchnia, gabinet i przedpokój nie mają między sobą drzwi, a ich granice wyznaczają meble i ścianki co daje wrażenie przestronności;

  5. zróżnicowanie wysokości przestrzeni dziennej – sufitu nad kuchnią został obniżony za pomocą sufitu z drewnianych lameli, przez co mamy wrażenie (przechodząc z kuchni do salonu), że pomieszczenie jest wyższe;

  6. nieduża łazienka, zawierająca wszystkie niezbędne funkcje i niespodziankę w postaci różnicy poziomów podłogi (podłączenia kanalizacji wymusiły takie rozwiązanie);

  7. nienachalny, ciekawy detal lub rozwiązanie przestrzenne w wystroju wnętrza dają jego użytkownikowi wrażenie, że trafił na coś wyjątkowego. I ta wyjątkowość (w czasach standaryzacji i algorytmów) pozwala na lepsze dotarcie do Klienta i przekonanie go o podjęciu decyzji o wynajmie tego konkretnego mieszkania.

Istotnym jest również fakt tego w jak szybkim czasie udało się wynająć to mieszkanie po wykonaniu sesji zdjęciowej i jej publikacji z ofertą najmu tego mieszkania - czy trzy dni to dobry wynik?

Efekt oceńcie sami...

beforeafter
beforeafter
beforeafter
beforeafter

Comments are closed.

error: Content is protected !!